Brak cen w restauracyjnym menu – czy to się opłaca?
Pewien warszawski restaurator na początku lutego zdecydował się usunąć z menu wszystkie ceny. Przez cały miesiąc goście za zjedzone dania będą płacić według uznania, bądź jak kto woli – „co łaska”. Pomysł z pewnością nowatorski i bardzo interesujący, nasuwa się jednak pytanie, czy opłacalny?

Źródło: sxc.hu
Efekt lutowej promocji jest na razie wielką nie wiadomą, trudno zatem wyrokować, czy właściciel Akademii Smaku (bo tak nazywa się ta restauracja) będzie w tym miesiącu stratny, czy też wręcz przeciwnie. Faktem jest natomiast, że jego innowacyjny pomysł może zachęcić ludzi, którzy nie zwykli jadać w restauracjach, do odwiedzenia tego miejsca i zwiększenia obrotów. I jeśli nawet nowi klienci zapłacą mniej, niż wynikałoby to z menu, to właściciel powinien być zadowolony.
Zastanawiać może natomiast kwestia, czy podobny eksperyment nie sprawdziłby się w branży hotelarskiej. W końcu koszty stałe hotelu wydają się być o wiele wyższe, niż restauracji, a perspektywa noclegu za „co łaska” dla wielu potencjalnych klientów byłaby z pewnością bardzo interesująca. Wiadomo – idzie za tym ryzyko, że część klientów za nocleg będzie zostawiała kwoty nie rekompensujące kosztu ich pobytu. No ale cóż, jak mówią – jest ryzyko, jest zabawa…
Źródło: www.samcik.blox.pl



