Niekoniecznie dobra promocja…

Promocja polskich hoteli, szczególnie tych, znajdujących się w największych miastach naszego kraju to, biorąc pod uwagę perspektywę Mistrzostw Europy EURO 2010, proces niezwykle ważny. Należy przede wszystkim pokazać się z jak najlepszej trony i zachęcić potencjalnych turystów-kibiców do odwiedzenia konkretnego obiektu. Jednym z narzędzi niezbędnych przy promocji hotelu jest jego strona internetowa, która ma robić dobre wrażenie i przekazywać najistotniejsze informacje. Jak się jednak okazuje strony internetowe wielu polskich hoteli nadal pozostawiają wiele do życzenia, szczególnie jeśli chodzi o ich anglojęzyczne wersje. Niestety bardzo często tłumaczenia na język angielski są nietrafione i niemal zupełnie tracą pierwotne znaczenie…

Studenci filologii angielskiej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu wczuli się w sytuację obcokrajowca szukającego w Polsce noclegu. Przejrzeli angielskie tłumaczenia internetowych stron hoteli w miastach organizujących Euro 2012 i to co zaobserwowali w wielu przypadkach wygląda wręcz fatalnie.

1258232_lamp

Źródło: sxc.hu

Zacznijmy więc może od powitania. Wiele z hoteli zamiast krótkiego i taktownego „Welcome”, proponuje długie, niestosowne i niepotrzebne zwroty. Ale to dopiero początek, a im dalej tym gorzej… W opisach obiektów zdarzają się na przykład takie zdania jak: „Pokoje mają atmosferę komnaty na strychu” oraz „oryginalne wnętrze tworzy dziwną atmosferę”. Ponadto hotelowe restauracje zamiast kuchni polskiej “Polish cuisine” – proponują “polish kitchen”, co dosłownie oznacza coś zupełnie innego… Zamiast powiedzieć: wprawimy was w dobry nastrój, jeden z hoteli zapowiada: podrasujemy was (we will tune you up), a w ofercie hotelowych barów znajdują się ponoć nawet bankiety pogrzebowe (funeral banquets).

Powyższe gafy to tylko wybrane przykłady błędów, których na hotelowych stronach jest znacznie więcej. Dlatego apelujemy do przedstawicieli wszystkich polskich hoteli, aby dokładnie sprawdzili tłumaczenie swojej anglojęzycznej wersji. Jest to bardzo ważne, gdyż jest to najpopularniejszy język w europie i większość kibiców, którzy przyjadą do naszego kraju na Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, będzie się nim posługiwała. Warto więc zwrócić szczególną uwagę na ten drobny aspekt, tym bardziej, że przetłumaczenie krótkiego tekstu promocyjnego na język angielski wcale nie kosztuje tak drogo…

Źródło: www.gazeta.pl



MENU

Strona główna

O nas

Redakcja

Mapa strony

Kontakt

Reklama

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

POPULARNE TEMATY

 





Miejsce na Twoją reklamę

O Nas | Redakcja | Kontakt | Reklama | Mapa strony

Promocja Regionów | Promocja Biur Podróży | Promocja Hoteli i SPA | Turystyka biznesowa i obiekty konferencyjne | Systemy dystrybucji

© drogowskaz.com.pl