Kongresy – ekstraklasa turystyki biznesowej

IMPREZY BIZNESOWE NA STADIONACH?

Od tygodni co rusz słyszymy o funkcjach kongresowych, jakie ponoć powinny posiadać nasze nowe stadiony, które powstaną dla zrealizowania mistrzostw EURO 2012. Przy okazji wymienia się, często intuicyjnie i bez precyzji, inne formy imprez biznesowych – jak kongresy, konferencje, targi, promocje produktowe, czy imprezy masowe – jak koncerty rockowe, które wypełnić mają uczestnikami owe nowe budowle, gdy opadną już emocje sportowe. Cel jest słuszny – racjonalizowanie tych gigantycznych inwestycji, dodawanie funkcji pozasportowych, a więc dodatkowych przychodów.

Właśnie o takie wielofunkcyjne obiekty dla Warszawy i kilku innych wielkich miast zabiega od lat polska branża spotkań. Przyznanie Polsce organizacji piłkarskich Mistrzostw Europy jest wyjątkową okazją dla przyspieszenia oczekiwanych od dawna decyzji o realizacji wizji Polski, jako kraju kongresów i międzynarodowych spotkań. Na 2,3 mln turystów zagranicznych przybywających rocznie do Warszawy aż 40 procent deklaruje służbowy cel swej wizyty. Od 2000 roku także w skali całego kraju (m.in. kongresy i targi) stanowi nie tylko najbardziej dochodową ale i największą liczebnie część całego ruchu przyjazdowego (26,9% tj. 4,1 mln osób), dopiero później plasuje się typowa turystyka (25% – 3,8 mln osób) i odwiedziny krewnych i znajomych (18% – 2,7 mln).

Na mapie “Warszawa moich marzeń 2006-2014” opublikowanej w listopadzie 2006 r i sygnowanej przez wówczas kandydata na prezydenta Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, znalazło się Centrum Kongresowo-Widowiskowe zlokalizowane przy pl.Zawiszy. Jednocześnie na terenach Stadionu Dziesięciolecia zaplanowano Stadion Narodowy (z ważną uwagą: “Inwestycja rządowa”) i Tereny Wystawiennicze. Czy EURO 2012 zrewiduje plany wyborcze? Czy wobec zmaterializowania się odwiecznych planów budowy nowego stadionu miasto będzie budowało odrębne Centrum Kongresowe, czy też połączone zostaną siły i środki dla stworzenia na zdecydowanie większej działce wielofunkcyjnego kompleksu sportowo-kongresowo-wystawienniczego? Liczne głosy z branży postulują plan maximum: aby wejść do światowej pierwszej ligi kongresowej potrzebna jest sala zdolna pomieścić minimum 10-12 tysięcy osób i liczne towarzyszące break-out rooms na równoległe obrady zespołów.

Kongresy (Conventions) i podobne wielkie imprezy biznesowe to wszędzie na świecie swoista ekstraklasa i lokomotywa rozwoju branży spotkań (Meetings Industry, często określanej też akronimem MICE – Meetings, Incentive, Conventions, Exhibitions). Bez zagłębiania się w definicje, kongresy to spotkania największe (od kilkuset do wielu tysięcy osób), a więc i przynoszące największe przychody. Zapewniają one nie tylko wielogodzinne wykorzystanie sali – jak w przypadku koncertu – ale dużo, dużo więcej: noclegi w hotelach, zamówienie posiłków przez nieraz kilka dni, ogromną ilość materiałów drukowanych, zabudowę towarzyszących wystaw, usługi tłumaczy, przewodników, firm transportowych itp., itd.

Według statystyk The International Meetings Association ICCA, organizacji monitorującej na świecie wszelkie zjawiska konferencyjno-kongresowe o zasięgu międzynarodowym, średniej wielkości międzynarodowy kongres medyczny skupia około 600 uczestników i generuje budżet o wysokości 350.000 USD i to nie licząc kosztów dolotu do danego kraju. Rzecz ciekawa, jedynie 10% z tej kwoty trafia do gestora danego centrum kongresowego, pozostałe 90% zasila budżet wszystkich innych podmiotów zaangażowanych w przygotowanie i przeprowadzenie imprezy: hoteli, restauracji i firm cateringowych, obsługi technicznej, w końcu – lokalnych sklepów, instytucji kulturalnych i transportu miejskiego. A więc całe miasto i region wokół niego odnoszą korzyści.

Jednocześnie kongresy to przedsięwzięcia najtrudniejsze, wymagające profesjonalnych kadr i wieloletnich zabiegów marketingowych. Spośród blisko dziesięciu tysięcy cyklicznie odbywających się imprez odnotowanych przez ICCA, imprezy największe, o liczebności ponad 2000 osób, stanowią tylko 8%, a ok.15% to imprezy do 2000 uczestników. Ale to właśnie o nie rywalizują miasta z całego świata. Polskie miasta jak dotąd niewielkie miały szanse na pozyskanie mega-imprez, z uwagi na brak wielkich centrów kongresowych i niezbędnej towarzyszącej infrastruktury (autostrady, duże porty lotnicze).

Opublikowano już plany inwestycji niezbędnych dla realizacji EURO 2012. W samej Warszawie będzie musiało powstać ponad 100 hoteli, moteli i pensjonatów, oferujących 80 tysięcy miejsc noclegowych. Obecnie w stolicy jest 167 obiektów bazy noclegowej z około 30 tysiącami miejsc, przy czym w hotelach o wyższym standardzie jedynie 10 620, a w zasadzie tylko takie można brać pod uwagę dla imprez kongresowych. Jak raportują te hotele, w ostatnim roku odnotowano rekordowe obłożenie a początek 2007 jest też pod tym względem dobry. Ale to oznacza trudności w znalezieniu dostępnego terminu dla dokonania rezerwacji dla dużej grupy. Stąd też tak oczekiwane inwestycje, gdyż w przeciwnym razie lukratywne kongresy przejdą nam koło nosa.

W rankingu krajów o największej liczbie kongresów (ICCA za 2005), Polska jest wymieniana na pozycji 27 z 73 odnotowanymi imprezami, zaraz za Czechami, które wykazały 74 takie spotkania. Węgry z 97 kongresami uplasowały się na miejscu 20. Ścisłą czołówkę tworzą: USA (376 imprez, co stanowi ponad 7% światowego rynku spotkań), Niemcy (320 imprez, 6%), Hiszpania (275 imprez, 5%). Dalej: Wielka Brytania, Francja, Holandia, Włochy, Australia, Austria i Szwajcaria. Pod względem liczby gości kongresowych najwięcej powodów do zadowolenia mają Stany Zjednoczone, które przyjęły 388,6 tysięcy uczestników. Następnie: Francja 195,5 tys. i Niemcy 182,1 tys. Z krajów Europy Środkowej najwięcej skorzystali Czesi (88,9 tys. gości), Polacy (41,2 tys.) i Węgrzy (30,6 tys.), gdzie sam Budapeszt wykazał 15,9 tys. uczestników międzynarodowych kongresów.

W zestawieniu miast kongresowych odnotowano Warszawę (na 45 miejscu z 22 kongresami) i Kraków (miejsce 53 z 19 imprezami). Najbardziej popularnymi miastami w skali świata w roku 2005 były: Wiedeń (129 kongresów), Singapur (125), Barcelona (116), Berlin (100), Hong Kong (95), Paryż (91), Amsterdam (82), Seul i Budapeszt (po 77). Pierwszą dziesiątkę zamykają: Sztokholm (72 kongresy), Kopenhaga i Lizbona (po 66).

Podkreślić jednak należy, że na przestrzeni dziesięciu ostatnich lat, Polska zdecydowanie poprawiła swoją pozycję na międzynarodowym rynku spotkań, między innymi dzięki zbudowaniu infrastruktury – głównie hoteli – zdolnej do goszczenia imprez mniejszych, do około 1000 uczestników.

Ważnym czynnikiem było stworzenie struktur odpowiadających za promowanie i poprawianie produktów dla turystów biznesowych: Convention Bureaus (jest ich już siedem w największych polskich miastach i jedno na szczeblu rządowym w Polskiej Organizacji Turystycznej). Warto podkreślić skuteczną lobbingową rolę stowarzyszeń profesjonalistów branży spotkań, jak Stowarzyszenie “Konferencje i Kongresy w Polsce” czy Fundacji “Warsaw Destination Alliance”.

Gdzie obecnie w Polsce można zorganizować wielkie spotkanie? Kongresy do 2800 osób tradycyjnie odbywają się Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki. Gromada oferuje w swym Centrum Kongresowo-Wystawienniczym przy lotnisku Okęcie salę dla 2500 osób. Warszawskie Expo XXI przy ul. Prądzyńskiego to kompleks głównie wystawienniczy ale wykorzystywany także dla potrzeb imprez masowych nawet dla 5500 uczestników. Murator Expo w Blue City organizuje zgromadzenia do 3200 osób. Na kongresy adoptowane są Hala Ludowa we Wrocławiu (3000 osób) czy katowicki Spodek (blisko 10.000). Pierwszy w Polsce Hilton dysponuje salą na 1800 osób, nowo otwierane centrum Mazurkas w Ożarowie – na blisko 1000.

Poza stolicą kompleksowe usługi dla nawet dwóch tysięcy osób zapewnia hotele “Gołębiewski” w Mikołajkach i Wiśle. Nowe centra z funkcjami kongresowymi zapowiedziały już władze Krakowa, Olsztyna, Poznania, Gdańska. Interesującym zjawiskiem są nowe inwestycje uczelni, które są gotowe udostępniać na cele komercyjne swoje często ogromne aule. Wśród nich są m.in. nowe centra Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Krakowskiej Szkoły Wyższej Frycza, Akademii Polonijnej w Częstochowie, Szkoły Businessu i Administracji w Warszawie, SGGW i Politechniki Warszawskiej.

Dogodną okazją do osobistego zapoznania się z aktualnymi ofertami Polski jako kraju kongresowego są coroczne jesienne Targi Obiektów i Usług Konferencyjno-Szkoleniowych w warszawskim Pałacu Kultury (www.btf.waw.pl).

Dla osiągnięcia pełnego sukcesu spotkania biznesowego niezwykle ważne jest, by zleceniodawcy korzystali z pomocy profesjonalnych organizatorów konferencji, których już w Polsce nie brakuje. Doradzą oni przy wyborze ośrodka i środków transportu, wynegocjują dobrą cenę, zapewnia sprawną realizacje całego programu we wszystkich szczegółach. Po radę w tym zakresie zadzwonić można do Stowarzyszenia “Konferencje i Kongresy w Polsce” lub odszukać w internecie www.kongresy.waw.pl. Listę Profesjonalnych Organizatorów Konferencji, którzy uzyskali rekomendację Polskiej Organizacji Turystycznej można znaleźć na www.pot.gov.pl.

Sławomir J. Wróblewski
Współzałożyciel i sekretarz generalny Stowarzyszenia “Konferencje i Kongresy w Polsce”. Szef Biura Konferencji “Meetings Management”. Autor i wydawca Katalogu Obiektów i Usług Konferencyjnych “Konferencje w Polsce www.meetingspoland.pl”. Członek Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Profesjonalnych Organizatorów Konferencji (EFAPCO).



MENU

Strona główna

O nas

Redakcja

Mapa strony

Kontakt

Reklama

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

POPULARNE TEMATY

 



Miejsce na Twoją reklamę

O Nas | Redakcja | Kontakt | Reklama | Polityka Cookies i Polityka Prywatności | Mapa strony

Promocja Regionów | Promocja Biur Podróży | Promocja Hoteli i SPA | Turystyka biznesowa i obiekty konferencyjne | Systemy dystrybucji

© drogowskaz.com.pl